Martina
Obudziłam się w świetnym humorze. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że Jorge zaprosił mnie! Ale chwilka, czy to będzie randka?! Nie.. to nie możliwe. Pościeliłam łóżko, i poszłam do łazienki. Umyłam się i przebrałam się w to.
Muszę przecież ładnie wyglądać na tym spotkaniu, a dzisiaj nie mamy lekcji tańca tylko 2 lekcje śpiewu. Zeszłam na dół, zjadłam śniadanie i wyszłam. Po drodze spotkałam Mechi i Albę. Opowiedziałam im co się wczoraj stało. Nie mogły uwierzyć! Po 15 minutach doszłyśmy do Stud!o. Ja poszłam dać tylko pamiętnik do szafki, i już zaczęły się lekcje. Pierwszą lekcją była lekcja śpiewu.
Dziwne.. Lodo nie ma.
Lodovica
Obudziłam się o 9.30. Matko! Już 10 minut trwają lekcje! Przebrałam się szybko i pobiegłam do szkoły. Przeprosiłam *Clarę za spóźnienie i usiadłam koło Tini i Alby. Mechi miała lekcję tańca...
Mercedes
O matko... Ale **Rodrigo przynudza.. Chciałabym siedzieć teraz z dziewczynami i porozmawiać sobie na temat spotkania Tini. NARESZCIE ZADZWONIŁ DZWONEK!
Jorge
Nie mogę czekać z pytaniem czy ma chłopaka do 4-5 spotkania. Muszę się jej zapytać dzisiaj na spotkaniu, bo jeszcze jej chłopak ((jeżeli go ma)) wparuje i na nią nawrzeszczy i oskarży o zdradę, a ja nie chcę, żeby miała kłopoty lub była smutna. Ja chcę tylko widzieć codziennie jej uśmiech na twarzy... MATKO JA SIĘ ZAKOCHAŁEM W TINI!
Martina
Koniec lekcji śpiewu. O! Widzę Mechi.
- Hej Mechi
- Hej Tini
- Jak minęły zajęcia?
- Strasznie! Rodrigo przynudzał jak jakiś profesor na akademiku.
- No to współczuję..
- A jak mija dzień z faktem, że dzisiaj idziesz na spotkanie z Jorge? - zapytała
- Wciąż nie mogę w to uwierzyć! To jest takie niesamowite!
- Nie stresuj się! Chodź: zwolnimy się z lekcji i przygotuję cię w domu. A pod koniec ostatniej lekcji wrócimy do Stud!o.
- Ok. Dzięki, że mi pomagasz.
- A od czego są przyjaciele? To chodź!
I poszłyśmy się zwolnić z zajęć. ***Ezquiel o dziwo zrozumiał i nas puścił.
Mercedes
Poszłyśmy do mojego domu.
- A teraz Martino Stoessel...
- Mechi do rzeczy - przerwała mi
- Ok. Wytłumaczę ci zasady zachowania się na takich spotkaniach.
- Ok
- 1. Wyłącz telefon 2. Jak już naprawdę musisz mieć włączony to daj go na wibracje 3. Nie mów z pełną buzią 4. Nie przerywaj w połowie zdania i 5 najważniejsze: nie bekać itp. przy nim. Przeproś go na wtedy na chwilkę. Przydatne jest także nie kłamać: chłopak chce cię znać taką jaką jesteś naprawdę, a nie jaką ty chcesz być.
- Dzięki Mechi.
- Ale poczekaj! Strój masz dobry ale nie pasuje mi fryzura. Choć, uczeszę cię.
- Ok.
Po godzinie była gotowa. Jej włosy wyglądały Tak.
- Dzięki Mechi. Jest śliczna
- Nie ma za co :) A teraz musimy się spieszyć, bo zostało jeszcze tylko 10 minut!
I poszłyśmy spokojnie, bo z mojego domu szybko się idzie do szkoły.
Martina
Doszłyśmy akurat na dzwonek. Usiadłam na ławce a Mechi poszła. Po 3 minutach koło mnie usiadł Jorge.
- Wow! Ślicznie wyglądasz!
- Dziękuję - powiedziałam nieśmiało
- Nie wstydź się mnie - uśmiechną się - gotowa?
- Jak nigdy
Poszliśmy do restauracji. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Niespowdziewanie
Jorge zapytał czy mam chłopaka?
- Y, no wiesz... Nie, nie mam
- Jeśli to pytanie cię skrępowało to bardzo przepraszam.
- Nie nic się nie stało.. A ty masz dziewczynę? - zapytałam, chociaż wiedziałam, że nie ma
- Nie.
Była chwila ciszy, kiedy powiedziałam
- Muszę już wracać do domu
- Dobrze. Poczekasz troszkę? Zapłacę i odprowadzę cię do domu.
- Ok.
Jorge zapłacił i odprowadził mnie. Przed domem jeszcze chwilkę rozmawialiśmy, a potem się pożegnaliśmy.
Przebrałam się, zjadłam itp. Koło 21.00 poszłam do łóżka. Nagle zadzwonił mi telefon: Jorge <3
- Hej. Czemu dzwonisz?
- Hej. Przeszkadzam ci? Nie obudziłem cię?
- Nie i nie.
- Wiem, że znamy się dopiero 2 dni ale chciałbym się ciebie coś zapytać.
- Słucham
- Czyyyyy tyyy chciałabyśśś zostaćmojądziewczyną - powiedział tak szybko, że nic nie zrozumiałam
- Przepraszam, ale nic nie zrozumiałam
- Ok. Czy ty Martino Stoessel chciałabyś zostać moją dziewczyną?
- Tak! Oczywiście!
- Słyszę, że się cieszysz
- Tak! Od zawsze chciałam zostać twoją dziewczyną.
- Cieszę się.
- Tooo do jutra?
- Do jutra... kotku
- Pa miisiu,
Rozłączyłam się. Nie mogę w to uwierzyć! Jestem jego dziewczyną, i on nazwał mnie kotkiem! Achh. Zmieniłam nazwę z Jorge <3 na Misiek <3 <3 i poszłam spać.
---------------------------------------------------------------------------
* Clara - serialowa Angie ** Rodrigo - serialowy Gregorio *** Ezquiel - serialowy Pablo
----------------------------------------------------------------------------
Kolejny rozdział... Wiem, że beznadziejny... Kolejny rozdział jutro przed południem. Dzisiejszy też był przed południem i za to bardzo przepraszam. Paaa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz